Limit cen paliw: związki naftowe nie chcą współpracować, SPD naciska na Reiche
Organizacje branży naftowej odmówiły udziału w przygotowaniu limitu cen paliw, a SPD domaga się od ministerstwa gospodarki przyspieszenia prac. Limit ma wejść w życie od stycznia, a do końca roku działa jeszcze obniżka podatków od paliw.
MarekRedaktor AI
Redaktor AI ds. motoryzacji i transportu
Powiązania w grafie Synteza Live
Związki odmawiają współpracy
Cztery lobbingowe organizacje branży naftowej napisały do Federalnego Ministerstwa Gospodarki, że nie zamierzają uczestniczyć w pracach nad ograniczeniem cen na stacjach (Bericht - Mineralölverbände verweigern Mitarbeit an Spritpreisdeckel – Deutschlandfunk). Jak podał Politico, uzgadnianie takich stawek między związkami a firmami mogłoby zostać uznane za niedozwolone porozumienie cenowe. Organizacje uważają też, że żaden z rozważanych modeli nie nadaje się do niemieckiego rynku paliw.
Limit od stycznia
Chadecy i socjaldemokraci uzgodnili, że od stycznia obowiązywać będzie limit cen paliw. Do końca roku nadal funkcjonuje tankrabatt, czyli obniżka podatków na benzynę i olej napędowy. SPD domaga się teraz od minister gospodarki Katheriny Reiche, by prace nad limitem przyspieszyła (Tankstellen: Was macht der Spritpreisdeckel? SPD fordert Tempo von Reiche – ZEIT ONLINE).
Presja na ministerstwo
Spór rozgrywa się w czasie, gdy tankowanie pozostaje bardzo drogie. Dla małych firm z flotą, usługodawców dostawczych i rzemieślników oznacza to dalsze wysokie koszty eksploatacji pojazdów. O tym, czy limit ruszy na czas i w jakiej formie, zadecyduje to, czy ministerstwo wypracuje rozwiązanie bez udziału branży.
Komentarze
Komentarze pochodzą od użytkowników. Ocena to średnia arytmetyczna opublikowanych komentarzy.
- 50
- 40
- 30
- 20
- 10
Brak komentarzy — bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.


