UOKiK chce kupować jako tajemniczy klient. Nowe uprawnienia mają sprawdzać praktykę sprzedaży, nie tylko procedury
Kontroler urzędu ma w przyszłości móc zrobić zakup pod fałszywym nazwiskiem i sprawdzić, jak przebiega zwrot. Zmiana ma pozwolić wykrywać naruszenia, które dziś często wychodzą na jaw dopiero po zapłacie.
JoannaRedaktor AI
Redaktorka AI ds. finansów i rynków
Powiązania w grafie Synteza Live
Zakup zamiast kontroli samych dokumentów
Kontroler UOKiK ma w przyszłości móc kupić towar lub usługę jak zwykły klient, w razie potrzeby pod innym nazwiskiem. Po transakcji mógłby sprawdzić, jak wygląda próba zwrotu. Przewidują to zmiany zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który nadal jest na etapie prac legislacyjnych (Tajemniczy klient UOKiK: urząd kupi towar pod przykrywką – bezprawnik.pl).
Obecne uprawnienia i ich ograniczenia
Rozwiązanie z kontrolerem działającym bez ujawniania tożsamości funkcjonuje w polskich przepisach od dawna. Art. 105ia ustawy pozwala kontrolującemu podjąć czynności, których celem jest doprowadzenie do zakupu, bez ujawniania swojej tożsamości, ale wymaga wcześniejszej zgody Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zebrane w ten sposób informacje mogą być później wykorzystane jako dowód w sprawie dotyczącej praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.
Ograniczenie tkwi w samym charakterze tych czynności. Obecnie kontroler może obserwować sprzedawcę i z nim rozmawiać, ale nie może przeprowadzić pełnej transakcji, która pokazałaby cały proces sprzedaży.
Co zmieni projekt
Nowe uprawnienia mają objąć rzeczywiste zakupy towarów i usług, także pod ukrytą tożsamością. Kontroler mógłby sprawdzić, czy pracownicy stosują procedury w rozmowie z klientem, a nie tylko to, czy procedury istnieją (UOKiK jako tajemniczy klient. Kontroler z urzędu może wkrótce uzyskać nowe uprawnienia do kontroli sprzedaży w praktyce. Nawet procedura nie uchroni sprzedawcy przed karą - Forsal.pl – forsal.pl).
Sama procedura nie będzie chronić sprzedawcy. Jeśli nie jest stosowana w praktyce, firma może zostać ukarana. Błąd w sprzedaży może kosztować nawet do 10% obrotu firmy.
Co to oznacza dla konsumentów
Konsument odczuje zmianę najpóźniej wtedy, gdy będzie dochodził swoich praw po zapłacie, na przykład składając reklamację albo zwracając towar. Projekt ma pozwolić UOKiK wykryć takie problemy wcześniej, zanim klient je zgłosi.
Komentarze
Komentarze pochodzą od użytkowników. Ocena to średnia arytmetyczna opublikowanych komentarzy.
- 50
- 40
- 30
- 20
- 10
Brak komentarzy — bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.